Dożynki Gminne w Miłowicach - GOK

Szukaj
Licznik wizyt na stronę
Idź do spisu treści

Menu główne:

Dożynki Gminne w Miłowicach

Wydarzenia 2009

Miłowice walczą w konkursie Gazety Sycowskiej o prymat najpiękniejszej wsi w powiecie. Poprzez organizację dożynek dowiodły, że na ten tytuł zasługują. Ponadto sołtys tej miejscowości pokazał, że nie bez powodu uplasował się na trzecim miejscu w naszym marcowym plebiscycie na najlepszego gospodarza wsi. Grzegorz Otwinowski dwoił się i troił, aby gościom niczego nie brakowało i czuli się w Miłowicach jak najlepiej. Przy okazji potwierdziły się słowa jednego z naszych czytelników, który napisał, że swojską kiełbasę, to przewodniczący rady gminy Dziadowej Kłody potrafi robić, jak mało kto. Była rewelacyjna.
Po dziękczynnej mszy świętej wszyscy udali się do miejscowej świetlicy, gdzie zaplanowano część obrzędowo – biesiadną i występy artystyczne.
Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. dyrektor Departamentu Mienia Wojewódzkiego i Zasobów Naturalnych Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu Stanisław Czajka, jego zastępca Włodzimierz Chlebosz (niegdyś sztangista, olimpijczyk z Barcelony) oraz wicestarosta Henryk Sarnowski. Polski rolnik zawsze ma za co dziękować Bogu, choć sytuacja w naszym rolnictwie nie jest najlepsza – po powitaniu wszystkim przybyłych słusznie zauważył Grzegorz Otwinowski.
Dożynki to jeden z najważniejszych dni w życiu wsi, to oddanie hołdu wykonywanej w pocie czoła pracy rolnika. Chylę czoła przed tymi, którzy podejmują się trudu służby ziemi - powiedział wójt Tadeusz Ziółkowski i chlebem odebranym od starostów Moniki Kieryk i Jacka Krzemienia podzielił się z mieszkańcami. Nim wystąpili uczniowie zespołu szkolno przedszkolnego w Miłowicach, głos zabrała dyrektor tej placówki Jadwiga Mocek. - Wielu z moich podopiecznym pewnie w przyszłości rozejdzie się po Polsce. Naszym marzeniem jest, aby nigdy nie wstydzili się tego, że pochodzą ze wsi, że są dziećmi chłopów, że znają trud ciężkiej pracy na roli – przyznała.
Po nagrodzonych gromkimi brawami maluchach scenę zajęły Radzowiczanki, a po nich zespół Gipsy Boys, który występował na Dniach Dziadowej Kłody dziesięć lat temu. Podczas zabawy to tańca przygrywał duet Ewa & Krzysztof.

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego